|
|
|
|
|
|
|
Chcę być dobrym gospodarzem
Z prezydentem Gniezna Jackiem Kowalskim rozmawia Ryszard
Sławiński
|
|
|
|
- Dlaczego starosta gnieźnieński
przesiadł się na fotel prezydenta miasta. Jak
by nie było, Gniezno to tylko połowa powiatu,
a więc mniejsza jednostka terytorialna niż ta,
którą pan dotychczas zarządzał?
- Jest kilka powodów. Niebagatelne znaczenie ma
to, że chodzi o Gniezno, moje rodzinne miasto,
pierwszą stolicę Polski, miasto św. Wojciecha.
To ogromne wyzwanie i wielki zaszczyt zarządzać
takim miastem. Powiat ma dość ograniczone możliwości
finansowe, za to rozwój miasta może wpływać na
rozwój powiatu. Dochody własne miasta stanowią
ponad połowę jego budżetu. Mądrze zagospodarowane,
czyli połączone ze środkami zzewnątrz, mogą stanowić
napęd dla gospodarki. Skorzysta na tym zarówno
miasto, jak i powiat. Trzeba umieć tych pieniędzy
poszukać, a ja wiem, gdzie je można znaleźć. Jako
mieszkaniec i prezydent Gniezna znam specyfikę
i potrzeby jednostek samorządowych ichcę to wykorzystać
dla dobra jego mieszkańców.
|
|
|
|
|
|
| |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
- Jakie potrzeby są pańskim zdaniem najpilniejsze,
o co trzeba zadbać w pierwszej kolejności?
- Chcę pomagać najbiedniejszym poprzez walkę zbezrobociem,
rozwój gospodarczy, tworzenie nowych miejsc pracy,
przeciwdziałać spychaniu najmniej zaradnych na
margines, rozwijać budownictwo mieszkaniowe. Dbać
oGniezno, by było bezpieczne i przyjazne dla mieszkańców
iturystów. Z gospodarską troską doglądać wszystkich
zakątków. Mam plany takich działań i zamierzam
je wdrażać w szybkim tempie.
|
|
|
|
|
|
|
- Pomówmy więc o tych działaniach, które
uważa pan za najważniejsze dla Gniezna wnajbliższej
przyszłości.
- Trzeba ożywić gospodarkę. Miasto tej wielkości
nie może w nieskończoność poszerzać bazy handlowej.
Musi rozwijać produkcję, co da nowe miejsca pracy.
Potrzebni są inwestorzy, a oni przyjadą chętniej
do miasta atrakcyjnego turystycznie, z uzbrojonymi
terenami, w którym dobrze i bezpiecznie się pracuje
i mieszka. Gniezno ma duże szanse być takim miejscem,
ale trzeba do tego z cierpliwością i wytrwale
zmierzać. Na uporządkowanie czeka wiele miejsc,
konieczna jest na przykład rewitalizacja Jeziora
Świętokrzyskiego.
- Kim, pańskim zdaniem, powinien być prezydent
Gniezna? Politykiem? Menedżerem? Ekonomistą?
- Dobrym gospodarzem, skutecznym w zarządzaniu
miastem, racjonalnie wydającym pieniądze i potrafiącym
je pozyskać. Powinien myśleć o wszystkich mieszkańcach,
pamiętać o starych i młodych, bezradnych i przedsiębiorczych,
oraz bezrobotnych, niepełnosprawnych, pokrzywdzonych
przez los. Musi rozumieć, że Gniezno, miasto Św.
Wojciecha, pełni ważną rolę dla państwa i kościoła
katolickiego. Prezydent powinien skompletować
zespół rzetelnych urzędników z dobrymi pomysłami,
biorąc pod uwagę ich fachowość, a nie przekonania
polityczne. Musi umieć połączyć w odpowiednich
proporcjach funkcje menedżera, ekonomisty i polityka
jednocześnie.
- Czego będzie pan wymagał od swoich współpracowników?
- Sprawnego zarządzania, przygotowania terenów
pod działalność gospodarczą, czyli ich uzbrojenia
i proponowania inwestorom na maksymalnie korzystnych
warunkach, nawet za symboliczną złotówkę. Oczekuję
rzetelnej pracy służb socjalnych, zajmujących
się obszarami biedy, sprawnej obsługi obywateli.
Równolegle powinny trwać starania o pozyskiwanie
funduszy pomocowych z Unii Europejskiej. Nie można
też zapominać o sprawnej służbie zdrowia iskutecznym
szkolnictwie.
- Na jaki odzew liczy pan ze strony mieszkańców
Gniezna, czego pan od nich oczekuje?
- Dialogu, wspólnego utożsamiania się z naszą
małą lokalną ojczyzną. Deklaruję dążenie do tego,
aby każdy z nas, mieszkańców, obdarzył zaufaniem
samorząd Gniezna oraz dostrzegł wtym środowisku
miejsce dla siebie i swojego działania.
|
|
|
 |
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|