|
|
|
|
|
|
|
Sochaczew Odpoczynek przed Warszawą
Rozmowa z Mirosławem Orlińskim, wójtem gminy Sochaczew
|
|
|
|
- Rozpoczyna się nowa kadencja
działania samorządów. Czy ma pan wcześniejsze
doświadczenia w tej pracy?
- Oczywiście. W samorządzie pracuję od ponad dwudziestu
lat, a wójtem jestem od roku 1990, więc sprawy
mojej gminy nie są mi obce.
- Jakie najpilniejsze zadania należy rozwiązać
w gminie Sochaczew w tej kadencji?
- Zadań jest sporo. Mimo że udało się wiele osiągnąć,
ciągle jest jeszcze coś do zrobienia, choćby zadania
związane z gospodarką komunalną. Mamy do zmodernizowania
stację uzdatniania wody w miejscowości Mokas i
stację uzdatniania wody w Dachowej. Gmina jest
w całości zwodociągowana, mamy 220 kilometrów
wodociągów, ale ubiegłoroczna susza pokazała,
że wody brakuje i musimy zmodernizować dwie hydrofornie.
Będą w nich dodatkowe studnie i zbiorniki na 400
metrów sześciennych wody wkażdym. To będzie zapas
na czas, gdy nadejdzie pora intensywnego poboru
wody, na przykład w godzinach popołudniowych.
To są inwestycje bardzo drogie, każda kosztuje
około miliona złotych, czyli potrzebujemy już
na początek dwa miliony. Gromadzimy w tym celu
fundusze własne i zamierzamy wystąpić oprzydział
środków unijnych.
|

Dworek w Żelazowej Woli, miejsce urodzin Fryderyka
Chopina
|
|
|
| |
|
|
|
|
- Gmina leży tuż obok Warszawy, do której
codziennie zmierzają kolumny samochodów. Drogi
są więc zapewne priorytetem inwestycyjnym?
- Program jakości dróg i budowa ich tam, gdzie
jeszcze nie ma nawierzchni asfaltowych, to jedno
z najważniejszych zadań. Naszym zamierzeniem jest
wybudowanie dróg asfaltowych we wszystkich sołectwach
i na wszystkich osiedlach. Każdy mieszkaniec musi
mieć wjazd na taką drogę wprost ze swojej posiadłości.
Oczywiście nie zrobimy wszystkiego w jednym roku.
Taki powinien być stan na koniec obecnej kadencji.
Globalnie mamy 200 kilometrów dróg lokalnych,
z tego tylko 70kilometrów stanowią aktualnie drogi
asfaltowe, jest więc sporo do zrobienia w najbliższych
kilku latach. Podobnie wiele do zrobienia jest
w oświacie. Czekają nas duże zadania związane
z termomodernizacją szkół. Wymiana okien, ocieplanie
budynków, to mało spektakularne, a kosztowne inwestycje.
Mamy sześć szkół podstawowych i trzy gimnazja.
Chcemy wybudować salę gimnastyczną w Szkole Podstawowej
w Gawłowie. Na koniec roku 2006 oddaliśmy cztery
nowe sale gimnastyczne zrealizowane wpoprzedniej
kadencji. Bez sali została właśnie szkoła w Gawłowie,
zamierzamy ją skończyć w tym roku. Chcemy zmodernizować
szkołę w Kątach i Wyczółkach, wyremontować szkoły
w Feliksowie i Mokasie. Robimy projekt gminnego
boiska sportowego wFeliksowie. Powstanie ono ze
środków własnych, z funduszy ochrony środowiska,
funduszy marszałka mazowieckiego iMinisterstwa
Oświaty.
- Jakie nakłady związane będą z rozwojem kultury
w gminie?
- Nasza gmina jest pod tym względem specyficzna,
gdyż leży tuż pod Warszawą, mamy więc dostęp do
wszystkich ośrodków kulturalnych stolicy. Sporo
mieszkańców naszej gminy pracuje w Warszawie,
dokąd codziennie dojeżdża. Ponadto wiele związanych
z kulturą zadań wykonujemy wspólnie z Miejskim
Ośrodkiem Kultury w Sochaczewie. Dużo się u nas
dzieje w związku z promocją muzyki chopinowskiej
w Żelazowej Woli, która leży na terenie naszej
gminy. Nadzór nad tymi działaniami ma Narodowy
Instytut Fryderyka Chopina w Warszawie. Naszym
wspólnym zadaniem będzie wykonanie chodnika do
Żelazowej Woli i modernizacja tamtejszego parku.
Chodników zresztą musimy wykonać dużo więcej,
by w wielu miejscach oddzielić ruch pieszych od
kołowego, który nasila się coraz bardziej. W ramach
poprawy bezpieczeństwa kupujemy właśnie nowy samochód
pożarniczy dla Ochotniczej Straży Pożarnej wWyczółkach.
- Czy wasze gminne dochody bilansują się z
wydatkami?
- Mamy nadzieję otrzymać środki finansowe z Urzędu
Marszałkowskiego, a na niektóre zadania - z Ministerstwa
Oświaty lub kredyty umarzalne z Banku Ochrony
Środowiska. Liczymy również na pomoc z funduszy
unijnych.
Rozmawiała
Danuta Marcinkowska
|
|
 |
|
|
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|