|
|
|
|
|
|
|
Nowa jakość Poznania
Rozmowa z Ryszardem Grobelnym,
prezydentem miasta Poznania
|
|
|
|
- Jako prezydent dużego miasta
oraz prezes Związku Miast Polskich pełni pan podwójną
rolę samorządową. Jakie zadania pana czekają?
- Takie same, jak prezydenta każdego prężnie rozwijającego
się miasta - jak najpełniej wykorzystać wszystkie
szanse rozwojowe, aby rozwijało się jeszcze dynamiczniej,
a ludziom żyło się w nim coraz lepiej.
- A konkretnie?
- To są setki działań. Gdy patrzy się na roczny
bilans zadań, to okazuje się, że są tam około
2 miliony przedsięwzięć. I są one bardzo różnorodne:
są to plany rozwoju przestrzennego, współpraca
z ludźmi starszymi, rozwijanie organizacji pozarządowych,
poprawa wydawania decyzji administracyjnych. Niewątpliwie
dla wielu miast, także dla Poznania, najważniejsze
są przedsięwzięcia inwestycyjne, tworzenie jak
najlepszych warunków do inwestowania, przyciąganie
inwestorów z zewnątrz. Ważne jest także tworzenie
warunków naszym poznańskim inwestorom, którymi
są najczęściej średnie i małe firmy.
|
|
|
|
|
| |
|
|
|
|
- Między największymi polskimi miastami
trwa silna konkurencja. Prężnie rozwijają się
Wrocław, Kraków, Gdańsk, które wyprzedzają stolicę
Wielkopolski. Jakie pan widzi szanse dla Poznania?
- Po pierwsze, nie zgadzam się z tezą, że wymienione
miasta wyprzedzają Poznań. Ze strony tych miast
nie widzę żadnych zagrożeń. Poznań bardzo dobrze
wytrzymuje tę konkurencję. Na razie ciągle jest
na drugim miejscu, po Warszawie. I ciągle umacnia
swoją pozycję.
- To skąd taka opinia? Co pan na to?
- To nie jest powszechna opinia! Jestem przekonany,
że większość poznaniaków jest dumna ze swojego
miasta i słusznie przekonana o jego bardzo dobrej
kondycji na tle innych polskich miast. Bardzo
silną przewagę ponadregionalną mamy w sferze targowej
i biznesowej oraz w dziedzinie kontaktów z przedsiębiorcami.
Zajmujemy też wysoką, trzecią pozycję pod względem
liczby turystów w Polsce, po Warszawie iKrakowie.
Drugą cechą ponadregionalną, bardzo silnie rozwiniętą,
jest funkcja sportowa miasta. Mamy największą
liczbę imprez sportowych. Wiele z nich jest o
randze europejskiej i światowej. Również poznański
ośrodek akademicki spełnia ważne funkcje, choć
jeszcze na pewno nie w skali europejskiej. Bardzo
nam zależy, by rozwinąć go w skali ponadregionalnej.
To samo można powiedzieć o skali badań naukowych
na uczelniach, które nie tylko uczą, ale też prowadzą
badania. Duże osiągnięcia poznańskie uczelnie
mają w dziedzinie internetu i przesyłania danych.
W tej dziedzinie osiągnęliśmy już europejski poziom.
W Poznaniu powstał też duży ośrodek przemysłu
samochodowego. W produkcji autobusów jesteśmy
liderem europejskim. To są dziedziny, w których
już uzyskaliśmy wyraźną przewagę i jesteśmy doceniani
na rynku ponadregionalnym. Są też takie dziedziny,
nad którymi trzeba popracować, bo Poznań ma w
nich szanse.
- Jakie dziedziny ma pan na myśli?
- Na przykład ośrodki akademickie. Mogłyby one
kształcić nie tylko studentów krajowych, ale także
z innych krajów. Duże szanse ma też rozwój biotechnologii.
- Poznań ma fatalną komunikację. Na ulicach
nie ma miejsca, ciągłe korki. Aż strach pomyśleć,
co to będzie za kilka, czy kilkanaście lat.
- Tak naprawdę nie wiemy, jakimi środkami ludzie
będą się przemieszczać za 30-40 lat. Bardzo się
cieszę, że Poznań ma dobrze rozwiniętą sieć tramwajową.
Wiele miast, które tramwaje zlikwidowały, między
innymi Strasburg, Nottingham wraca do nich. Obserwujemy
renesans tramwajów w Europie. W Poznaniu także
będzie się rozwijała sieć tramwajowa. Trzeba jednak
budować obwodnice, tak zwaną pierwszą ramę i trzecią
ramę, by wyprowadzić część ruchu poza miasto.
Na marginesie zauważę, że nie ma chyba takiego
dużego miasta w Europie, które skutecznie rozwiązałoby
problem korków. To cena, którą płacimy za rozwój
cywilizacyjny i bogacenie się społeczeństwa.
- Czy wspomniane inwestycje przypadną na obecną
kadencję?
- Technicznie i finansowo ukończenie ram komunikacyjnych
podczas obecnej kadencji nie jest możliwe. Myślę,
że obie te obwodnice rozpoczniemy i w kolejnych
latach będą one powstawały. Trzecia rama już częściowo
funkcjonuje i fragmenty pierwszej także. Budujemy
sporo nowych obiektów. Obecnie coraz bardziej
widoczna jest jeszcze jedna sfera działalności:
zaczynamy się specjalizować w obsłudze finansowej,
zaczynamy być centrum księgowo-biznesowym. W najbliższym
czasie pojawią się kolejni tego typu inwestorzy.
A to nie jest bez znaczenia. Jeden taki inwestor
daje około tysiąca miejsc pracy wnajlepszej dziedzinie,
bo dla ludzi z wyższym wykształceniem, znających
języki, a więc w dziedzinach zaawansowanych technologicznie.
To przyciągnie do Poznania nowych mieszkańców,
bo miasto aktualnie nie ma wystarczającej liczby
pracowników.
- Dziękujemy za rozmowę.
|
|
 |
|
|
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|