nasza misja

spis
treści

polskie miasta w Internecie

kontakt

 

Biedniej bez UE

 

Temat obecnego "Salonu samorządowego" jest dość przewrotny. Oto bowiem mijają cztery lata od wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Wszyscy pamiętany nadzieje i obawy związane z tym faktem, oczekiwania i wątpliwości. Cóż więc po tym czasie sądzą o konsekwencjach tego faktu sami polscy samorządowcy? Było warto, czy nie? Pytanie to dość retoryczne, ale warto je zadać.

Mirosława Lehman, burmistrz Kartuz mówi, że unijne środki pomocowe to ogromna szansa dla rozwoju miasta i gminy. W tegorocznym budżecie zwiększono nakłady inwestycyjne o 100 proc. Będzie to 12 mln z własnej kieszeni oraz ok. 10 mlnzł unijnego dofinansowania. W latach 2007--2013 planujemy inwestycje wartości 90mln zł, przy czym połowa z nich pochodzić będzie że środków zewnętrznych. - Naszym wielkim problemem jest wciąż kanalizacja sanitarna na wsi oraz rekultywacja składowiska odpadów (5 mln zł). W tym przypadku mowa w sumie o nakładach rzędu 50mln zł i bez unijnej pomocy finansowej nie bylibyśmy w stanie temu podołać. Nadzieje też wiążemy z poprawą infrastruktury drogowej, oświatowej, poprawą bazy sportowej ( budowa sal i boisk sportowych, modernizacja stadionu miejskiego) turystycznej (powstanie Centrum Sportów Wodnych). Chodzi nam też o podniesienie standardów technicznych i wyposażenia obiektów opieki zdrowotnej. Nasz samorząd nie miał dotąd dużych doświadczeń w pozyskiwaniu funduszy UE, ale to się szybko zmienia. Dlatego szkoda, iż nadal procedury pozyskiwania nowych, kreatywnych i wykształconych pracowników są tak sformalizowane. Nadmiernie skomplikowane są też procedury publicznych projektów inwestycyjnych.
Unijne pieniądze to ważny element wrozwoju miasta - mówi Krzysztof Chojniak, prezydent Piotrkowa Trybunalskiego. Dla przykładu, w roku 2006 pieniądze te stanowiły 12 proc. nakładów inwestycyjnych, w 2007 - 19,4 proc. zaś wobecnym to 25 proc. Bez nich, po pierwsze, nie byłoby inwestycji w ludzi: stypendiów, projektów szkoleniowych, nauki języków obcych czy obsługi komputerów. Po drugie, nie ruszyłaby informatyzacja urzędu miasta i usług świadczonych mieszkańcom przez internet. Nie byłoby też dużych projektów regionalnych w dziedzinie kultury teatralnej. Z kolei projekt "Trakt Wielu Kultur" zadba o rozwój potencjału turystycznego miasta, umożliwi także realizację wielu innych przedsięwzięć. Piotrków Trybunalski ma też plany rozwoju infrastruktury drogowej, bazy sportowej oraz budowę nowoczesnej biblioteki i Ośrodka Sztuki Współczesnej. Dzięki unijnemu wsparciu chcemy też zmodernizować oczyszczalnię ścieków (200 mln zł).
- Jako prezydent Starachowic staram się głównie o poprawę standardów życia mieszkańców oraz o poprawę atrakcyjności inwestycyjnej miasta - to opinia Wojciecha Bernatowicza. Miasto może realnie liczyć na 24,3 mln zł dotacji z UE. Kwota ta zostanie wykorzystana na budowę krytego basenu (8 mln zł), poprawę komunikacji terenów przemysłowych z drogą wojewódzką (9 mln zł), przebudowę ważnego skrzyżowania (2,9 mln zł) oraz kompleksowe przygotowanie terenów Specjalnej Strefy Ekonomicznej (4,4 mln zł). Dzięki temu miasto i gmina uzyska szansę realizacji priorytetowych inwestycji miejskich, nieosiągalnych zwłasnego jedynie budżetu.
Dalsze plany inwestycyjne to rewitalizacja starych, zaniedbanych dzielnic Starachowic, a także wspieranie integracji społecznej mieszkańców oraz wyrównywanie szans edukacyjnych. - Niestety, stale napotykamy na różne problemy przy aplikowaniu środków unijnych. Są to przedłużające się procedury przy aplikacji tych środków, przy zatwierdzaniu programów i dokumentów czy brak szkoleń dla potencjalnych beneficjentów. To wielka szkoda, bo przepaść między skalą realnych potrzeb inwestycyjnych a dostępnością środków jest wciąż ogromna.
- Wejście Polski do UE oraz dostępność unijnych środków zmieniły w pierwszym rzędzie filozofię prowadzenia polityki inwestycyjnej w miastach - twierdzi Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa. - Do tej pory bowiem nie było możliwości zabezpieczenia środków pozwalających całościowo rozwiązać konkretny problem miasta. W 2005 roku nasze inwestycje wyniosły 94 mln zł, z czego UE pokryła 25%. W 2006 r. wydatki inwestycyjne wyniosły 122 mln zł, w tym środki UE to 36,4%. Wroku 2007 to odpowiednio: 141 mln zł i 30,5%. Wsumie w ciągu trzech lat kasa unijna pokryła 1/3 wydatków inwestycyjnych Rzeszowa. Wtym samym czasie na realizację tzw. miękkich, nieinwestycyjnych zadań, miasto uzyskało kolejnych 7 mln zł, a do tej pory łączna wysokość uzyskanych przez Rzeszów unijnych środków wyniosła w sumie 190 mln zł.
Samorząd miasta przyznaje, że bez tej pomocy nie udałoby się rozwiązać problemu wody pitnej, programu remontów i modernizacji dróg, bezpłatnego internetu dla mieszkańców, nie przebudowanoby Rynku oraz nie zostałaby stworzona podziemna trasa turystyczna. Ucierpiałaby także budowa kanalizacji sanitarnej i deszczowej. W dalszej przyszłości w planach znajduje się m.in. budowa obwodnicy północnej, rozwój transportu publicznego, modernizacja zakładów opieki zdrowotnej, oświatowych, szkół i obiektów kulturalnych, przebudowa miejskiego stadionu oraz inwestycje wodno-kanalizacyjne na nowych terenach przyłączanych do miasta.
- Możliwość korzystania ze środków zewnętrznych daje perspektywę realizacji planów przez lata pozostających w sferze marzeń. Oczywiście, jestem przekonany, że sytuacja finansowa naszego miasta byłaby dobra również bez dotacji z UE, ale jest też prawdą, iż bez tego wsparcia realizacja wielu ciekawych inwestycji byłaby bardzo utrudniona - mówi Mirosław Mikietyński, prezydent Koszalina. Do chwili obecnej zrealizowano w Koszalinie 31 projektów wspieranych przez UE. Kolejne czekają na swoją kolej. Przy koszcie całkowitym tych prac, wynoszącym 50 mln zł, wysokość wsparcia to 32,7 mln zł. Roboty dotyczyły głównie prac drogowych, uporządkowania gospodarki wodno-kanalizacyjnej, remontu teatru, atakże budowy centrum sportowo--rekreacyjnego "Sportowa Dolina".
- W przyszłości liczymy głównie na reaktywację lotniska w Zegrzu Pomorskim - to projekt priorytetowy. Zależy nam także na budowie hali widowiskowo-sportowej, budowie filharmonii oraz uzbrojeniu kompleksu inwestycyjnego na terenie miasta. Dzięki dotacjom UE będą one miały szanse powodzenia. Nie ukrywam, że liczę mocno także na powstanie w mieście inkubatora technologicznego. Innowacja i transfer wiedzy to dziedziny, w które należy inwestować. Ponadto, liczymy na modernizację dróg, inwestycje edukacyjne i kulturalne. Największym problemem jest wciąż przedłużający się czas naboru do Regionalnego Programu Operacyjnego, brak wytycznych czy kwestia pomocy publicznej.
W 2007 roku Rypin otrzymał z UE 1,8mln zł, czyli ponad 5% swoich dochodów. Już w latach 2004-06 wykonano wmieście I etap kompleksowej regulacji gospodarki wodno-ściekowej oraz zmodernizowano gmach Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej. Burmistrz Marek Błaszkiewicz podkreśla ambitne plany na lata 2007-13. Aż trzy projekty zostały wpisane na listę projektów kluczowych województwa kujawsko-pomorskiego. Są to: budowa przyszkolnego zespołu hali sportowej i basenu, obwodnicy miasta oraz Rypińskiego Parku Przemysłowego. Bez unijnej pomocy te zamiary byłyby nierealne. Z kolei w konkursach miasto chce starać się o pomoc na rewitalizację, informatyzację Urzędu Miasta oraz II etap kompleksowego uregulowania gospodarki wodno-ściekowej. Wnioski składane w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki będą dotyczyły głównie oświaty, a dokładniej wzrostu poziomu nauczania w szkołach, dodatkowych zajęć, doposażenia placówek i dokształcania nauczycieli. Szansę na pozyskanie funduszy w tym programie widzą też placówki opieki społecznej. Najczęstszym problemem, jaki się tu pojawia, jest wysokość wkładu własnego oraz brak kosztownych i pracochłonnych planów zagospodarowania przestrzennego.


Jak więc widać finansowe wsparcie unijne jest widoczne praktycznie przy każdym przedsięwzięciu rozwojowym naszych miast: dużych czy całkiem małych, to obojętne. No to trzymajmy się tej Unii na dobre i stałe.

Marek Dański



Burmistrz Kartuz
Mirosława Lehman

Prezydent Piotrkowa Tybunalskiego
Krzysztof Chojniak

Prezydent Starachowic
Wojciech Bernatowicz

Prezydent Rzeszowa
Tadeusz Ferenc

Prezydent Koszalina
Mirosław Mikietyński

Burmistrz Rypina
Marek Błaszkiewicz