 |
 |
 |
 |
|
Ostatnia wieczerza z idolem |
|
|
Po kilkuletnim wyciszeniu znowu działa w wielkim stylu. Wyobrażam sobie miny tych "znawców", którzy jako artystę pogrzebali go parę lat temu. Jerzy Kopeć,
twórca niepokorny, który na początku drogi zrezygnował z posady wykładowcy uczelnianego, funkcjonuje poza układami. Jest malarzem monumentalnych obrazów, autorem malarskich rzeźb i instalacji, chętnie eksponującym swoje
prace w plenerze miejskim. Po studiach w latach 1980 - 84, w poznańskiej PWSSP, z wielkim impetem rozpoczął działalność wystawową. Zabłysnął dwa lata później Total-malarstwem w Galerii Wielka 19, by poprzez kolejne
ekspozycje w BWA w Poznaniu, Krakowie, Gorzowie Wlkp., Energię 87 na terenie MTP wyjść w pejzaż miejski Poznania, Warszawy (Arsenał '88) i niemieckiego Much. Kopeć miał 27 wystaw indywidualnych i
uczestniczył w ponad 30 ekspozycjach zbiorowych. Otrzymał trzy prestiżowe nagrody: Medal Młodej Sztuki, 1988; I nagrodę na wystawie Arsenał '88 i Ogólnopolską Nagrodę im. S.
Wyspiańskiego I stopnia, 1989. Jednak nie te zewnętrzne dowody uznania są najważniejsze. W przypadku tego artysty liczy się jego potencjał twórczy, realizacja zaskakujących rozmachem projektów, a zwłaszcza
wypracowanie własnego, wciąż przekształcanego i wzbogacanego repertuaru form, który pozwala mu na budowanie własnej wizji świata. Warto zwrócić uwagę, że Kopeć nie zapożycza znikąd obrazowania, ani z
natury, ani z kultury. Jego sztuka dotycząca problemów końca wieku, niekiedy wybiegająca daleko w przyszłość (Sacrum i profanum), inspiruje się wprawdzie kulturą popularną i science fiction, ale nie czyni tego wprost.
Ponadto artysta łączy wyobrażenia jak żaden inny malarz. Jego niektóre prace, np. figury-krzesła dają się lokować wśród innych ukrzesłowień (od Andrzeja Wróblewskiego
począwszy), a pewne przedstawienia odnieść do np. chrześcijańskich motywów ukrzyżowania i ostatniej wieczerzy (Pion - poziom), ale wówczas na przywołanym tle od razu widać
odrębność propozycji poznańskiego artysty. Kopeć po czerwcowym pokazie monumentalnego malarstwa (jeden z obrazów miał prawie 17 metrów długości) już w październiku ubiegłego roku zaprezentował całkowicie odmienną
realizację od poprzedniej, a mianowicie instalację Pion - poziom. Ta gigantyczna praca (wys. 9,44 m, dł. 44 m, szer. 22 m) przedstawiała rozkrzyżowaną, przebitą kolcem postać, u której boków, jak
przy stole, zasiadło kilkanaście potwornie zdeformowanych postaci-krzeseł. (Warto dostrzec, że w sensie plastycznym każda z tych rzeźb jest bardzo interesującym dziełem sztuki). Tę kompozycję na własny użytek zatytu
łowałem ironicznie Ostatnia wieczerza z idolem, ponieważ - najkrócej mówiąc - ucztujący sycili się cierpieniem niedawnego bożyszcza, które najprawdopodobniej sami ukrzyżowali. Uważam, że nadeszła pora, aby Kopeć
swoją oryginalną twórczość przedstawił europejskiej publiczności. Bardzo dobrze się stało, że właśnie ten artysta będzie
wkrótce reprezentował Poznań w Berlinie. Być może od tego miasta zacznie się jego międzynarodowa kariera, na którą na pewno zasługuje. |
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
|
 |
|
|
|
Last Supper with Idol |
|
|
After several years of silence, Jerzy Kopeć has been working again on a grand scale. This is not good news for those critics who several years ago wrote him off as an
artist. Jerzy Kopeć is anything but a humble creator. At the onset of his artistic career he gave up his position as a tea-cher at an art school and decided to work outside of formal institutions. The artist creates
monumental pictures, sculptures and painting insta-llations, which he willingly presents in open city areas. After graduation from the Poznań School of Art, where he studied from 1980-1984, Jerzy Kopeć began
exhibiting his works with great impetus. Two years later, he gained popularity with "Total-painting' presented at the "Wielka 19" gallery in Poznań. His works have been presented at galleries in Poznań, Kraków, and
Gorzów Wlkp, presented an exhibition entitled Energia' 87 at Poznań
International Fair, and also has displayed his works in city landscapes of Poznań, Warsaw (the Arsenał' 88) and Much in Germany. Jerzy Kopeć has staged 27 individual and
participated in over 30 joint exhibitions. He has obtained three prestigious awards: Medal Młodej Sztuki in 1988, the first prize at the Arsenał '88 exhibition, and a category I National Stanisław
Wyspiański's Prize in 1989. Nevertheless, what matters in the case of this artist most are not external examples of recognition, but his artistic potential and the fact that he is carrying out
projects that surprise with their scale. What's more, Jerzy Kopeć is working on his own individual, constantly developing repertoire of forms that help to create his unique vision of the world.
It should be noted that Jerzy Kopeć's representation of the world is indebted neither to nature nor to culture. His art relating to the issue of the fin de siecle seems to look ahead to the future
(Sacrum and Profanum), and although inspired by popular and science-fiction culture does not take anything directly from these elements. Moreover, the artist combines images like
no one else does. Some of his works, including figure-chairs, can be weighted against similar forms of 'chairifixtions' created by Andrzej Wróblewski, others
can be related to Christian motifs of crucifixion and the Last Supper (Vertical - Horizontal). Yet, what is easily visible in the recollected background is the individuality of proposals by the Poznanian artist.
Following a presentation of monumental painting in June, where one of the paintings shown was 17 m. long, in October Jerzy Kopeć presented a totally different installation entitled 'Vertical -
Horizontal'. The gigantic work (9.44 m. high, 44 m. long and 22 m. wide) presents a crucified figure pierced with a thorn at whose sides over a dozen of terribly deformed 'figure-chairs' sit. (It
should be noted that each of the sculptures in the installation is a unique and attractive piece of art). The artist, for his own use, has given an ironic title to the work - "The Last
Supper with Idol", as - in brief - its participants seem to feast on the suffering of the ex-idol, whom they probably crucified themselves. The original works by Jerzy Kopeć will
be presented to the wide European public, as he will represent Poznań in a Berlin exhibition. This may be the well-deserved onset of international renown for Jerzy Kopeć. |
|
|