Back to Homepage / Powrót na stronę główną
Gospodarka

Pasja i marzenie

Żarliwość i wyciszenie. Ogień namiętności - rozliczenie z sobą i światem; tajemnicza kryjówka - zaciszne schronienie, niedostępne dla profanów ze świata zewnętrznego, gdzie - jak twierdzi malarka - "możliwa jest i prawdziwa transcendencja, i katharsis".
Oto bieguny poczynań twórczych i miejsca "akcji" najważniejszych obrazów Marii Orzechowskiej. Ta wszechstronnie utalentowana wrocławska artystka, która w przeszłości  z powodzeniem zajmowała się wieloma dziedzinami, m. in. rysunkiem, grafiką, metaloplastyką,
działaniami audiowizualnymi i scenografią, w ostatnich latach skupia się na malarstwie. A konkretnie niemal całą swoją uwagę i wieloletnie doświadczenie ogniskuje na problemach artystycznych i ideowych wyznaczanych przez dwa cykle: Inkwizycję i Drzwi lasu. Pierwszy, rozwijany od początku lat 90., liczy już


21 płócien. Natomiast na drugi,
zapoczątkowany w ubiegłym roku,
składa się 10 obrazów.
Kiedy po raz pierwszy pokazano je razem w Galerii Filharmonii we
Wrocławiu (maj-czerwiec 2000 r.), wzbudziły ogromne zainteresowanie zwiedzających. Odbiorcy początkowo
chłonęli fascynujące struktury zewnętrzne obrazów Orzechowskiej - płomienny blask i dynamikę Inkwizycji oraz przyzywającą, złocistą dal Drzwi lasu, a następnie zainteresowali się ich światem przedstawionym. W gorącej atmosferze wernisażu usiłowali dociec, co one komunikują. Zorientowali się bowiem od razu, że obcują ze sztuką oryginalną, niepodobną do rzeczy, które znajdują się w galeriach i salonach sprzedażnych; że w tym wypadku nie chodzi o powierzchowną wrażeniowość, ale o
ważkie, głębokie sensy. Co łączy oba cykle? Myślę, że miejsca święte. W pracach rozliczeniowych, tzn. w Inkwizycji owe miejsce, wnętrze gotyckiego kościoła, jest profanowane przez postacie mnichów nadużywających - mówiąc najkrócej  - symbolu krzyża. Mamy tutaj do czynienia, jak pisałem w innym miejscu,

z desakralizacją przejść i bram, istotnych elementów sanktuariów chrześcijańskich. Natomiast w Drzwiach lasu schody prowadzą do miejsca nieskalanego. Zdaniem artystki to "azyl, miejsce, gdzie może jeszcze można mieć nadzieję. A kiedy uda się zapomnieć świat zewnętrzny, wówczas światem stanie się ten osobny, Ťna wymarciuť, skazany przez większość na obcość i niezrozumienie".  Orzechowska potrafi nie tylko uzewnętrznić własne wizje na
płótnie, ale również interesująco je skomentować. Z braku miejsca przytoczę tylko niewielkie  fragmenty z jej wypowiedzi autorskiej: "Mój las ma okna, i drzwi, i schody wiodące prosto w ciemność i zagadkę  pnia, lub inne - prowadzące prosto w słońce. Schody do wnętrza drzew otwierają drzwi do snów, natomiast te złote, słoneczne wiodą prosto w marzenia i zapomniane sny z dzieciństwa.
Cykl Inkwizycja - pisze artystka - powstał z mojej potrzeby rozliczenia się ze światem i przyjął taki właśnie tytuł i kostium. Jest ważny dla mojej drogi twórczej


Tematyka, traktowana oczywiście metaforycznie, ma sens o wiele szerszy niż stricte religijny, jak może to sugerować charakter wnętrza i stroju. Jest to schemat wizualny bardzo mocno zakorzeniony zarówno kulturowo, jak i emocjonalnie. [...]
Ten cykl to swoisty moralitet, rachunek sumienia, lustro, w którym wrażliwy widz ma okazję się przeglądnąć i zapytać siebie - jestem winien czy nie jestem?"

| Samorząd zwycięski | Tczew | Łódz | Łódzki Zakład Energetyczny | Świdnica |
| Siły przyciągania | Oferta inwestycyjna - "Malta" | PoWoGaz SA |
| Plakat - obiekt muzealny ? | Wołomin | Pasja i marzenie | Opalenica | Jarocin |
| Inwestuj w Grudziądzu | Grudziadz | Nasi partnerzy | Stopka | Archiwum |


Designed by Stanimex