 |
 |
 |
 |
|
Sygnał zdeterminowany |
|
|
|
Na początek wybraliśmy temat mało może efektowny, ale za to o pierwszorzędnym znaczeniu - sprawy związane z rozbudową infrastruktury technicznej i komunalnej miast, ponieważ to one
właśnie stanowią najczęstszą barierę rozwojową. To tu zaległości są z reguły duże, a inwestycje kosztowne i długotrwałe. Miastom brakuje własnych środków finansowych na takie przedsięwzięcia, długoterminowe kredyty
niewiele mogą pomóc, a przecież bez takiej kompletnej infrastruktury, bez dostatku dobrej wody, bez wydajnej kanalizacji, sieci ciepłowniczych, bez sprawnej łączności etc. trudno myśleć serio o przyciągnięciu
poważniejszych inwestorów.
Ale nie ma nic za darmo i miasta się nawet tego nie spodziewają. W atrakcyjnych rewanżach stawiają one do dyspozycji inwestorów najczęściej ciekawe tereny budowlane, wykwalifikowaną
kadrę roboczą i wszelkie inne swoje atuty. Tak więc interes jest obopólny. Szkoda jedynie, iż w wyniku niedawnej reformy administracyjnej nastąpiły pewne zakłócenia między systemem dotacji centralnych na ten cel, a
swobodą uzyskiwania środków własnych przez miasta i dysponowania nimi. Ale to minie.
Oto więc Katowice, miasto często goszczące na naszych łamach. Wiceprezydent Józef Kocurek twierdzi, że nakłady
infrastrukturalne finansowane są głównie ze środków własnych. Na ten cel trafia aż 75 proc. środków inwestycyjnych i remontowych miasta, niemniej jednak pokrywa to zaledwie ok. 60 proc. potrzeb. Dlatego miasto musi
korzystać z kredytów zaciąg-niętych w Europejskim Banku Inwestycyjnym przez Ministerstwo Transportu, m.in. na budowę przepompowni ścieków, modernizację ważniejszych ulic oraz na budowę bezkolizyjnego skrzyżowania z
torami PKP. Nadto realizowana jest Drogowa Trasa Srednicowa, a od ubiegłego roku Katowice starają się o środki z Funduszu ISPA z Unii Europejskiej na przebudowę miejskiej kanalizacji.
W znacznie gorszej sytuacji są mniejsze ośrodki, jak na przykład Świdnica. Rozbudowa infrastruktury finansowana jest z budżetu miasta, dotacji celowych z budżetu państwa, a także z obligacji
komunalnych i kredytów. Ale to wszystko razem w roku 2000 pokryło zaledwie 50 procent potrzeb. Zarząd Miasta jest zdania, iż sytuacja uległaby znacznej poprawie, gdyby zadania,
zlecane przez administrację wojewódzką i centralną, miały pokrycie w przekazywanych środkach finansowych. W minionym roku na ten cel zabrakło jednak 4 mln zł.
Również zdaniem Zenona Odyi, prezydenta Tczewa, decyzje rządowe nadmiernie obciążają budżet samorządów. Aby jak najlepiej wykorzystać fundusze publiczne dla wzbogacenia infrastruktury technicznej miasta, jesienią
ub. roku przyjęto Wieloletni plan inwestycyjny, określający konkretne zadania, terminy ich realizacji oraz źródła finansowe. Ponieważ kasa miejska okazała się zbyt chuda, trzeba było skorzystać
ze źródeł pozabudżetowych. Miasto postanowiło wyemitować własne obligacje na kwotę 15 mln zł, co zarazem pozwoliło stworzyć szeroki front robót dla miejscowych wykonawców. Miasto nie waha się także przed sięganiem do
funduszy Unii Europejskiej, w czym pomocna jest współpraca z miastami partnerskimi - londyńską dzielnicą Barking-Bagenham oraz Werder/Havel w Niemczech. Wykorzystywane są także środki pomocowe PHARE oraz
INTERREG.
Na aż 118 mln PLN oszacowano niezbędne nakłady finansowe na inwestycje infrastrukturalne w roku 2000 w samym mieście Opolu. Udało się jednak zgromadzić na ten cel jedynie 41
mln PLN, z czego 31 pochodziło z własnej kieszeni miasta. Resztę znaleziono w kredytach i pożyczkach m.in. z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, budżetowych dotacjach celowych etc. |
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
|
 |
|
|
|
Zdaniem pani Wiceprezydent Ewy Olszewskiej radykalne rozwiązanie problemu da się osiągnąć jedynie przez zwiększenie dochodów samorządów miejskich, np. poprzez likwidację obciążenia
VAT, zwiększenie udziału w podatkach dochodowych, czy pełne egzekwowanie finansów budżetowych na zadania zlecane przez administrację rządową.
Wiceprezydent Poznania Paweł Leszek Klepka twierdzi, iż na przykładzie
Poznania widać najlepiej, jak gminy i miasta udowadniają, że samodzielność finansowa wychodzi im tylko na dobre, że potrafią kompetentnie działać.
No i tak z grubsza prezentują się aktualne problemy
infrastrukturalne polskich miast. Nadal jest to często pięta Achillesa, z uwagi na duże zaległości i lawinowo rosnące potrzeby, ale zwraca uwagę wspólna wszystkim miastom determinacja w rozwoju infrastruktury, odwaga
wykorzystywania wszelkich dostępnych środków finansowych etc. Tego wszystkiego się nie da załatwić przez rok czy dwa, ale zmiany na lepsze widoczne są gołym okiem.
Konieczne jest jednak, by i państwo podjęło się
pewnych regulacji prawno-finansowych. Potrzebne jest pilnie opracowanie nowego kodeksu samorządowego, który m.in. gwarantowałby miastom i gminom ustabilizowany pułap dochodów własnych, np. poprzez zwiększenie udziału
samorządów w podatkach, zlikwidowanie dotacji celowych z budżetu, czy poprzez poprawne relacje między dochodami miast a ich obowiązkami. Ale wszystko ku temu już szybko zmierza.
W sumie jest to także wyraźny
sygnał dla wszystkich gości i inwestorów - oto pole, na którym możemy robić razem wspólne interesy.
Autentyczna rewolucja infrastrukturalna toczy się natomiast w handlowo-targowej stolicy Polski, czyli w
Poznaniu. Między innymi trwa budowa centralnej oczyszczalni ścieków kosztem 360 tysięcy PLN, budowa nowego szpitala miejskiego (284 tys. PLN), na wysypisku odpadów komunalnych powstaje oczyszczalnia ścieków oraz
instalowana jest specjalna myjnia dla pojazdów etc. Chyba jednak największe wrażenie robi modernizacja kanalizacji deszczowej i sanitarnej, także na wielkich osiedlach, dróg i oświetlenia, przywracanie staromiejskim
ulicom dawnego, oryginalnego kształtu i wyglądu oraz modernizacja całego układu komunikacyjnego tak w samym mieście, jak i na jego szlakach tranzytowych. Wartość zadań drogowych, które miasto chciałoby zrealizować,
także za pomocą przedakcesyjnych funduszy ISPA, wynosi 1380 mln zł., w czym zawiera się m.in. połączenie autostrady A-2 z lotniskiem Ławica, stworzenie bezkolizyjnych połączeń dróg krajowych nr 2 i 5, i inne. |
|
|
 |
|
|