Back to Homepage / Powrót na stronę główną
Gospodarka

Turystyka na rozbiegu

Od dobrych kilku lat trwa w Polsce wręcz burzliwy rozwój turystyki. Minęły już czasy, kiedy oznaczała ona wypoczynek może tańszy niż inne, za to drugorzędny, choćby pod względem komfortu. Zmieniło się też wiele. Otwarte granice, mocna waluta, zachowana w większości naturalna przyroda, europejskie standardy w hotelach i gastronomii, wszystko to razem spowodowało, iż Polska, dawniej istna terra incognita dla przybyszów z zagranicy, stała się otwarta, przyjazna i po prostu ciekawa, jak każda nowość.
 Szybko też uzmysłowiliśmy sobie, że turystyka może być świetnym biznesem, jak wiele innych krajach. Udzieliło się to zarówno samorządom atrakcyjnych turystycznie miast, które zaczęły inwestować w infrastrukturę wypoczynkową, jak i branżowym przedsiębiorcom. Cała ta branża turystyczno-hotelarsko-gastronomiczna usiłuje dogonić zachodnie standardy i atrakcyjność form pobytu i trzeba przyznać, iż odnosi spore i szybkie sukcesy. Turysta, krajowy czy zagraniczny, stał się cennym gościem i obie strony są z tego coraz bardziej zadowolone.


 Oto kilka takich przykładów.
Kwidzyn to miasto położone na Pomorzu Gdańskim, ze wspaniałym XIV-wiecznym, gotyckim zespołem zamkowo-katedralnym. Burmistrz Andrzej Krzysztofiak przyznaje, iż nie tyle może samo miasto, co jego przepiękne okolice przyciągają co roku coraz więcej turystów zagranicznych, głównie z Niemiec i Szwecji. Do dyspozycji gości są liczne i czyste jeziora, szlak kajakowy rzeki Liwy, stadniny koni, gospodarstwa agroturystyczne. W okolicach miasta działa dobrze rozwinięta baza noclegowa, od tanich internatów dla grup młodzieżowych po luksusowe pensjonaty. W celu promocji i rozwoju turystyki gminy powiatu kwidzyńskiego powołały międzygminne Towarzystwo Turystyczne "Liwa", a burmistrz miasta chce, by stworzyło ono takie usługi i ofertę dla gości, które staną się elementem zachęcającym i przyciągaj ącym kolejnych turystów.


 Giżycko to ważny ośrodek wczasowo-turystyczny Warmii i Mazur. Burmistrz Marian Lemecha powołuje się na badania Instytutu Turystyki, z których wynika, że ten region odwiedza corocznie ponad 6 mln turystów. W większości są to goście krajowi, lecz stale też rośnie liczba przyjezdnych z zagranicy, głównie z Niemiec, Holandii i Francji, a ostatnio także sąsiadów ze Wschodu. Tutejsi organizatorzy wypoczynku nie stosują wygórowanych cen. Średni dzienny koszt pobytu, zależnie od standardu, wynosi od 60 do 250 zł. Miasto samo nie inwestuje w rozwój bazy, pilnie jednak dba o atrakcyjne formy spędzania czasu. Przykładem niech będzie choćby tegoroczny Międzynarodowy Zlot Turystów-Kolarzy, w którym weźmie udział ok. 1500 osób z całej Europy.
 A oto, dla przeciwwagi, duże miasto i port morski Gdynia - tu marynistyczny rodowód przesądza o wszystkim. To miasto turystyki morskiej i sportów żeglarskich. W ubiegłym roku do Gdyni przepłynęło ponad 45 tys. pasażerów, a w sezonie urlopowym same statki wycieczkowe obsługują dziennie po 4-5 tys. wycieczkowiczów. Celem strategicznym miasta jest w zakresie żeglugi turystycznej osiągnięcie stanu tzw. main port. Wśród przybywających dominują goście z Niemiec, USA i Skandynawii.


 Prezydent miasta, Wojciech Szczurek, ogromną wagę przywiązuje też do imprez i tradycji żeglarskich. Gdyńska marina to największy w Polsce basen jachtowy położony w centrum miasta, bezpieczny ponadto w każdych warunkach pogodowych. Przez cały sezon letni, zwłaszcza podczas Dni Morza, odbywają się tu rozmaite regaty. Największym wydarzeniem są zawsze otwarte żeglarskie mistrzostwa Polski pod nazwą Gdynia Olimpic Sailing Days. W tym roku organizowane w dniach 27.08-1.09 odbywają się w ramach Żeglarskiego Pucharu Świata. Te żeglarskie tradycje miasta doceniła międzynarodowa organizacja ISTA i w 2003 roku Gdynia po raz trzeci będzie gospodarzem wielkiego zlotu żaglowców z całego świata pod nazwą The Cutty Sark Tall Ships Races.

 Tak więc turystyka jest dla Gdyni jedną z najbardziej dochodowych dziedzin gospodarki, a ma ona  po temu naprawdę doskonałe warunki, m.in. tereny w samym centrum miasta, gdzie przedwojenne założenia genialnych urbanistów (Gdynia ma zaledwie 75 lat) zapewniły śródmieściu bezpośredni kontakt i z portem, i z morzem..
Na Pojezierze Południowo-Pomorskie w pobliże ujścia Gwdy do Noteci zaprasza Piła - jeden z ciekawszych adresów turystycznych. Miasto otoczone malowniczymi jeziorami i lasami bogatymi w zwierzynę stanowi idealne miejsce do wypoczynku. Na gości czeka świetnie wyposażona baza hotelowo-gastronomiczna, szlaki piesze, rowerowe i kajakowe, łowiska, rozmaitość runa leśnego, a przede wszystkim gościnni i życzliwi mieszkańcy
Przez Piłę prowadzi Międzynarodowa Trasa Rowerowa Euroroute R-1, wiodąca z Boulogne nad Kanałem La Manche przez Belgię, Holandię, Niemcy, Polskę do granicy z Rosją i dalej do Kaliningradu oraz polski odcinek europejskiego Szlaku Cystersów.
 Prezydent Piły, Zbigniew Kosmatka, twierdzi, że turystyka jest w mieście i okolicach jedną z ważniejszych gałęzi gospodarki, a rozwój usług turystycznych wpływa w istotny sposób na wzrost obrotów handlowych i zmniejszenie bezrobocia. Zarząd Miejski oraz otaczające gminy jako jeden z priorytetów uznają rozwój turystyki i rekreacji. Z władzami współpracują też komercyjne podmioty gospodarcze. Pomysłów i możliwości jest wiele, a każdy, kto odwiedził Piłę, wie, że jest to piękne miejsce, w którym nie można się nudzić.


 Przenieśmy się teraz do północno-           -wschodniej Polski. Oto Ełk. Prezydent miasta, Zdzisław Fadrowski, mówi wprost, że strategicznym celem Ełku jest stworzenie optymalnych warunków właśnie dla rozwoju turystyki, zwłaszcza wodnej. Warunki ku temu są doskonałe. Miasto jest otoczone akwenami Pojezierza Ełckiego, w samym centrum miasta znajduje się piękne nabrzeże jednego z jezior. W tym celu powołano już swoiste lobby, w postaci Porozumienia Gmin na rzecz Rozwoju Pojezierza. Modernizuje się kanalizację deszczową i sanitarną, napowietrza się rekultywowane jeziora, uzbrajane są kolejne tereny pod tworzenie nowych firm turystycznych.
 W Ełku łatwo można zaobserwować szybki wzrost zainteresowania turystyką i sportami wodnymi. Turyści mają w czym wybierać, są pola namiotowe, campingi, kwatery prywatne, hotele i pensjonaty. Turystyka ożywia całe miasto, a dzięki niej powstają także nowe miejsca pracy.


 A na koniec Wieliczka, słynna ze swej zabytkowej kopalni soli, która w 1978 r. wpisana została na Pierwszą Światową Listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO, corocznie odwiedzana przez ok. 800 tys. turystów z całego dosłownie świata. Kopalnia jest istotnie ewenementem, gdzie w nienaruszonym stanie zachowały się oryginalne wyrobiska, chodniki, korytarze i prymitywne urządzenia mechaniczne czy techniczne. Mimo tak niecodziennego zabytku i tłumów zwiedzających, większy turystycznie interes robi na tym położony w bezpośrednim sąsiedztwie Kraków niż sama Wieliczka, ale tak przecież nie będzie zawsze. W najbli ższej przyszłości obok kopalni zostanie uruchomiony specjalny punkt informacji turystycznej i obsługi zwiedzających, tym bardziej że na powierzchni w samym mieście znajduje się także sporo interesujących zabytków.
 Przedstawiliśmy Czytelnikom tylko kilka przykładów, ale taka sama tendencja istnieje w całej Polsce. Turystyka staje się poważnym biznesem jeszcze na rozbiegu, lecz jest to rozbieg bardzo szybki i silny. Fakt, iż zajmują się tym tak uważnie sami samorządowcy, dodaje jedynie sprawie wiarygodności. I jest to zarazem wyraźny, bardzo czytelny sygnał dla inwestorów wszelkiej maści, na czym można w Polsce robić wielkie interesy.

Opracował: Marek Dański.

| Neptun ofensywny | Salon samorządowy | Tczew | Kwidzyn | Chojnice | Giżycko |
| Wronki | Największy na świecie | Pruszcz Gdański | Mińsk Maz. | Ciechocinek |
| Ostrów Wlkp .| Koszalin  |  Antoni Zydroń | Nasi partnerzy | Stopka | Archiwum |


Designed by Stanimex