Back to Homepage / Powrót na stronę główną
Gospodarka

Sztuka w oknie

Tego jeszcze nie było! - chciałoby się wykrzyknąć za pewnym telewizyjnym ulubieńcem mas. - A teraz jest! Czego? Gdzie? - zapytają podekscytowani czytelnicy. - SZTUKI i to wcale nie użytkowej, tylko czystej, lecz niosącej ważkie znaczenia.
 A gdzie? W witrynie perfumerii "Fabiani", przy  Św. Marcinie,  nieopodal  ul. Ratajczaka. Kto prezentuje się w takim nietypowym miejscu? Poznański rzeźbiarz  Andrzej Kołodziejczyk, o czym informuje położona tam karteczka, ale przecież i kompozycje z cyklu W ramie, nie pozostawiające wątpliwości co do ich autorstwa.
 Jak doszło do prezentacji, którą mogą oglądać zwykli przechodnie, chętnie zaglądający do sklepów, ale od wielkiego święta lub wcale nie chodzący do muzeów i galerii? Otóż pewnego dnia Kołodziejczyk, który zajmuje się również fotografią, poszukiwał ładnych dziewcząt do pozowania, a że wie, iż pracują one w sklepach perfumeryjno-kosmetycznych, wszedł do "Fabianiego", gdzie natknął się na jego właściciela. A temu potrzebna była aranżacja okna wystawowego i zdjęcie, które trzeba było wysłać na konkurs.


 Artysta podjął wyzwanie, ponieważ mógł się zaprezentować jednocześnie jako rzeźbiarz i fotograf. Zainspirowany kosmetykami szwajcarskiej firmy "La Prairie", służącymi do rzeźbienia twarzy i ciała, wykonał dwie kompozycje z nierdzewnej stali (obecnie można je oglądać w witrynie, w jego prezentacji autorskiej),  które usytuował wśród plakatów reklamowych i kosmetyków. Następnie całość sfotografował i zdjęcie wysłano na Światową Wystawę Fotografii Wystawienniczej "La Prairie", gdzie uhonorowano je IV nagrodą.
  Po tym sukcesie właściciel perfumerii udostępnił Kołodziejczykowi jedno z okien wystawowych i miejsce wewnątrz sklepu do prezentacji jego prac.

Artysta wśród charakterystycznych, wiszących kompozycji wcześniejszych ulokował wspomniane rzeźby wolno stojące. Jedna z nich przedstawia postać siedzącą na wysokim stołku, być może modelkę pozującą rzeźbiarzowi, druga Ľprzestrzenną twarz, którą można interpretować jako rodzaj maski lub pars pro toto człowieka. Obie te prace świetnie prezentujące się jako czyste formy zostały zestawione z kompozycjami, które wręcz zapraszają widzów do usensawiania przedstawionych scenek. A zatem konsument poszukujący rzeczy codziennego użytku, wytrącony z rutynowych zabiegów, ma szansę przystanąć i zadumać się nad swoim życiem. A konkretnie m.in. nad własnymi umiejętnościami dydaktycznymi, skoro - jak widać to w jednej z prac - dzieci już dawno wyfrunęły z domu, a rodzic wciąż przemawia do nich ex cathedra, oraz nad zagadnieniami bardziej uniwersalnymi, jak przekraczanie swoich uwarunkowań, dążenie do transcendencji, do czego zdaje się skłaniać kompozycja z ludźmi, drabiną i pękniętą ramą otwierającą drogę wzwyż.
 Udostępnienie witryny do autorskiej prezentacji było odważnym gestem ze strony właściciela sklepu. Na szczęście rzeźbiarz nie zawiódł. Niecodzienna ekspozycja satysfakcjonuje znawców i budzi zaciekawienie przechodniów i klientów perfumerii. Pełni rolę dekoracji, ale i skłania do głębszych refleksji. Moim zadaniem jest interesująca i ważna, bo mają szansę zetknąć się z nią ludzie, którzy większość swoich potrzeb duchowych i estetycznych zaspokajają robiąc zakupy w sklepach i supermarketach.

| Konieczność - nie luksus | Salon samorządowy | Łomianki | Włocławek | Wodniki |
| Chełm | Żyrardów | Głogów | Jelcz-Laskowice | Ełk. | Puławy |
| Jarosław | Gorzów Wlkp   |  Sztuka w oknie | Nasi partnerzy | Stopka | Archiwum |


Designed by Stanimex