 |
 |
 |
|
Hobby na kółkach |
|
|
|
Rozmowa z Karolem Działoszyńskim - wielkopolskim parlamentarzystą -
Początki pana modelarstwa to Potez 25 i Halifax. Jaka była droga do zainteresowania pojazdami zabytkowymi i militarnymi z okresu II wojny światowej? -
Zaczęła się w okresie dorastania, kiedy to mój starszy brat Tomasz posiadał Citroena BL-11 potem Forda "Anglię". Nieco później nabyliśmy - już dla firmy - piętrowy autobus angielski marki Bristol rocznik 1965, który dziś już zalicza się do pojazdów zabytkowych. Spełnia on rolę marketingową, ale dbam o to, by pozostał całkowicie oryginalny.
W dalszej kolejności pojawił się Jeep CJ-5 z roku 1975, zaprojektowany dla potrzeb armii amerykańskiej i przez nią używany. Kolejne auto to Gaz - 67B potocznie zwany Czapajewem - z roku 1944. Ostatni zakup to
Willys rocznik 1944. Obydwa używane były przez wojska walczące podczas II wojny światowej, co podnosi ich atrakcyjność. -
Na ile zgromadzone przez pana pojazdy są oryginalne i jak zdobywa pan części, które są dziś rzadkością? -
Każdy kolekcjoner dba o oryginalność swoich pojazdów. CJ-5, czyli popularny Jeep, w dużej mierze odpowiada egzemplarzowi fabrycznemu. Czapajew to autentyk, którego rekonstrukcja trwała prawie rok. Ogrom pracy i czasu, jaki został włożony w remont, szukanie części i dopasowywanie szczegółów powoduje, że Gaz -67B zasługuje na specjalne traktowanie. Prawdopodobnie poszerzy on w przyszłości ekspozycję w Poznańskim Muzeum Motoryzacji. Natomiast Willys został przystosowany do naszych wymogów. Jazdę nim traktuję jak przyjemność, a czasami uczestniczy on również w rajdach samochodów terenowych. Przy takich okazjach spotykają się pasjonaci i od nich zdobywam informację o częściach zamiennych lub kolejnych samochodach do remontu. Dobrym źródłem jest fachowa prasa, jak również Internet, w którym znajdują się oferty gdzie, kto i w jakim kraju przechowuje interesujące nas auta lub brakujące części. Możliwość wymiany poglądów i przebywanie z ludźmi, dla których frajdą jest remontowanie takich samochodów, pozwala poszerzyć wiedzę na ten temat, co daje dobre rezultaty, tzn. bardziej autentyczne egzemplarze. W kolekcji, którą usiłuję skompletować brakuje jeszcze Gaza-69, którego wszyscy znamy z polskich ulic i Renegade z końca lat 70. - protoplasty Jeepa-Wranglera.
|
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
|
 |
|
|
|
- Czy zainteresowanie okresem II wojny światowej dotyczy samochodów, czy również historii? -
Przy okazji kolekcjonowania pojazdów zabytkowych, militarnych i modeli okrętów konieczne jest posiadanie wiedzy na ten temat. Większość z tych eksponatów uczestniczyła w bitwach na wielu frontach. Przykładem nauki historii może być majowy rajd, który odbywa się śladami I Brygady Gen. Maczka. Zaczyna się pod Krakowem, a kończy w Rumunii, w dawnych granicach Polski. Dlatego aby odtworzyć wszystkie detale, niezbędna jest znajomość historii. W tym celu stale powiększa się kolekcja modeli i książek, które czytam.
- W jakim stopniu stan techniczny posiadanych aut pozwala na ich okazjonalne użytkowanie i do jakich celów? -
Wszystkie samochody są sprawne technicznie. Ja sam prowadziłem każdy z nich i niestety czuję różnicę. Wsiadając w stary pojazd, należy pamiętać, że różni się on konstrukcyjnie i nie posiada pewnych luksusów, w które wyposażone są współczesne pojazdy. Różnice w układzie hamulcowym, inne skrzynie biegów, brak wspomagania, to tylko niektóre mankamenty. Niemniej jest to coś, co mnie fascynuje, dlatego latem chętnie pokonuję krótkie odległości jeepem lub willysem. Czapajew z uwagi na swą oryginalność i chęć pokazania go w muzeum jest mniej eksploatowany. Być może w przyszłości jeden z nich będzie elementem kampanii reklamowej. Każdy z tych pojazdów wzbudza spore zainteresowanie, co jest satysfakcją dla kolekcjonera.
- Dziękuję za rozmowę. |
|
|
 |
|
|