Back to Homepage / Powrót na stronę główną
gospodarka

WARIANT AKTYWNIEJSZY

Powracamy dziś do problemów inwestycyjnych polskich miast. Ich samorządy przy takich okazjach zazwyczaj przedstawiają swoje lokalne, sprzyjające inwestowaniu walory - wolne tereny, stan infrastruktury, atrakcyjność komunikacyjną, potencjał siły roboczej etc. W dzisiejszym „Salonie samorządowym” chcemy nieco rozszerzyć tę formułę wymiany doświadczeń o metody samodzielnego, aktywnego poszukiwania przez samorządy inwestorów zewnętrznych.
To obecnie bardzo ważna umiejętność, bo w razie powodzenia potrzeby i interesy miast zyskują natychmiast konkretne wsparcie, a nie w sposób dość przypadkowy, jak w pierwszym wariancie.
Interesowały nas m.in. stosowane kryteria oceny i wyboru partnerów, przykłady pomyślnie zakończonych procesów przetargowych, negocjacje finansowe, ale i błędy, jakie przy tym zdarza się samorządom popełniać, ku przestrodze następców.
A oto zebrane opinie.
Zacznijmy od dolnośląskiego miasta Oleśnica. Jej szeroko zaplanowany rozwój zapewnia duże potrzeby inwestycyjne w różnych dziedzinach. Wyszukiwanie potencjalnych partnerów odbywa się różnymi sposobami - od stałej aktualizacji ofert inwestycyjnych w Internecie, przez uczestnictwo w targowych imprezach inwestycyjnych, po publikacje ofert w specjalistycznych wydawnictwach.

Burmistrz Oleśnicy Jan Bronś

Miastu zależy na inwestorach, oferuje więc wiele atrakcyjnych ulg podatkowych, zwłaszcza w podatku od nieruchomości, pod warunkiem stworzenia przez inwestora nowych miejsc pracy. Preferowane są inwestycje hotelarskie, a także zagospodarowywanie już istniejących, a nieużytkowanych obiektów budowlanych.
Burmistrz Jan Bronś podkreśla jednak, iż podstawowym kryterium oceny i wyboru oferentów jest ich wiarygodność finansowa, gwarantująca sprawną realizację inwestycji, ostateczne zaś decyzje podejmowane są w ramach procedury przetargowej. To się sprawdza. Tak np. powstała w 1990 r. fabryka Dywizji Samochodowej GKN, mająca dalsze plany inwestycyjne i rozwojowe.
Prezydent Starogardu Gdańskiego Stanisław Karbowski twierdzi, że w środowiskach samorządowych wciąż jeszcze pokutuje irracjonalny lęk przed bezpośrednimi kontaktami z partnerami zagranicznymi, przed tworzeniem wspólnych, międzynarodowych przedsięwzięć. Miasto oczywiście prowadzi współpracę z okolicznymi samorządami wszystkich szczebli, wspólnie prezentowane są oferty inwestycyjne, wydawane są foldery i broszury informacyjne etc., ale nic nie zastąpi bezpośrednich kontaktów „twarzą w twarz”. Dlatego Starogard Gdański organizuje samodzielnie konferencje i spotkania, np. Forum Gospodarcze wspólnie z władzami Kaliningradu, co stwarza okazję do roboczych kontaktów, a także do bliższego poznania całej specyfiki terenu, przepisów celnych, podatkowych, finansowych obowiązujących w miejscu przyszłego działania.

Prezydent Starogardu Gdańskiego Stanisław Karbowski

Kontakty partnerskie miasta pozwolą też niebawem zbudować nowoczesny zakład utylizacji odpadów. Stałe bliskie kontakty z rozsianymi po świecie byłymi mieszkańcami miasta pozwoliły na zbudowanie elektronicznego systemu informacji przestrzennej. W podobny sposób została zmodernizowana fabryka baterii i ogniw elektrycznych przy finansowym zaangażowaniu Koreańczyków.
Dobór partnerów odbywa się w drodze przetargów i konkursów, a system ulg podatkowych i preferencji jest tak skonstruowany, by gwarantował długoterminową działalność inwestorów. Duże nadzieje miasto też wiąże z włączeniem się miasta we wrześniu br. do Specjalnej Strefy Ekonomicznej Żarnowiec-Tczew, a prezydent S. Karbowski przestrzega inne samorządy przed podstawowym błędem, jakim jest instrumentalne traktowanie potencjalnych partnerów jedynie jako źródła szybkich, dodatkowych dochodów miasta. To się szybko mści.
Nieco innymi doświadczeniami dysponuje miasto Legnica. Prezydent Ryszard Kurek twierdzi, że konwencjonalne metody poszukiwania partnerów, jak Internet, udział w targach krajowych i zagranicznych czy nawet publikacje w Katalogu Ofert Inwestycyjnych Polskich Miast i Gmin to droga bardzo żmudna i pracochłonna.
Najlepszymi ambasadorami są natomiast już zadowoleni inwestorzy, którzy zapuścili swe korzenie w mieście. Jeżeli samorząd utrzymuje z nimi bliskie i konkretne kontakty, jeśli dobry klimat tworzy miejscowe otoczenie biznesu, jak np. Legnicka Unia Gospodarcza czy lokalna Izba Przemysłowo-Handlowa, to ci pionierzy sami przyciągną następnych. Podobnie dużą rolę odgrywają kontakty z miastami partnerskimi, w tym przypadku z niemieckim Wuppertalem.

Prezydent Legnicy Ryszard Kurek

Kryteria doboru partnerów są określone. Muszą oni tworzyć nowe miejsca pracy, od tego zależą przyznawane im preferencje. Muszą też zapewnić odpowiednią wysokość nakładów inwestycyjnych, a także operować na preferowanych przez miasto obszarach - usługach hotelarsko-turystycznych, centrum logistycznym, nieuciążliwym przetwórstwie oraz budownictwie mieszkaniowym. Pod uwagę brane jest także wykorzystywanie lokalnej siły roboczej i zaplecza surowcowego.
Inwestorzy akceptują te warunki. Obok banalnych stacji benzynowych czy obiektów handlowych, w utworzonej w 1997 r. SSE ulokowało się już 14 firm z łącznymi inwestycjami przekraczającymi 170 mln zł i zatrudnieniem kilkusetosobowym. Ale prawdą też jest, iż Legnica czeka wciąż na swoją prawdziwie wielką inwestycję. Jej rada dla innych samorządów to sprawdzać dokładnie wiarygodność merytoryczną i finansową partnerów oraz możliwość realizacji planowanych przedsięwzięć.
Metodę bezpośredniego, aktywnego poszukiwania inwestorów od kilku lat z powodzeniem stosują także Suwałki, położone w północno-wschodnim zakątku Polski. Prezydent Grzegorz Wołągiewicz prezentuje ofertę inwestycyjną miasta podczas różnych misji gospodarczych, konferencji tematycznych itp. Największe nadzieje są jednak związane z działającą od 5 lat SSE oraz wielkimi rynkami za wschodnią granicą kraju. Przestrzega zarazem jednak, by podczas negocjacji nie sugerować się niską ceną, lecz doświadczeniem i dotychczasowym dorobkiem firmy proponującej współpracę.

Prezydent Suwałk Grzegorz Wołšgiewicz

Kryteria wyboru i oceny potencjalnych partnerów zależą od charakteru realizowanego przedsięwzięcia, przy czym formułując warunki np. przetargu, staramy się, aby odpowiadały one zapotrzebowaniu naszej wspólnoty lokalnej i nadto by były zgodne z prawem - mówi Mirosław Kruszyński, prezydent Ostrowa Wielkopolskiego. Potencjalni partnerzy mają do wyboru przecież wiele miast, trzeba więc przekonać, że Ostrów jest najlepszym. Ważne jest pokazanie, że rola samorządu nie ogranicza się tylko do biernego oczekiwania na inwestora, który jest gotów wyłożyć konkretne pieniądze. Istotne jest przekonanie, że także sami gotowi jesteśmy podejmować nowe wyzwania. Przygotowujemy uruchomienie Funduszu Poręczeń Kredytowych oraz zwolnień podatkowych dla nowych inwestorów.

Prezydent Ostrowa Wielkopolskiego Mirosław Kruszyński

W przypadku Ostrowa elementem, który zwraca uwagę inwestorów jest obecność gminy na rynku publicznym oraz nowoczesne narzędzia zarządzania. Z pewnością ważnym elementem kreującym zarówno rynek pracy, jak i jej podaży dla inwestorów, jest prowadzony od początku funkcjonowania samorządu, szeroki front inwestycji infrastrukturalnych.
Jak więc widać, także pod tym względem samorządy radzą sobie rozmaicie, z większym lub mniejszym powodzeniem. Wykorzystują swoje naturalne walory, ale nie szczędzą wysiłków, by stwarzać na miejscu warunki satysfakcjonujące inwestorów. Tak czy owak jest to już kolejny, wyż-szy etap sztuki poszukiwania inwestorów zewnętrznych - taki wariant aktywniejszy.


Oprac. Marek Dański

| Samorząd | Biała Podlaska  | Markowe ojczyzny | Świdnica |
 
| Będzin | Suwałki | Żary | Salon samorządowy | Agencja Mienia Wojskowego |
| Wołomin | Łuków | PEC | Piaseczno | Giżycko | Jarocin | Pomysłowość i pasja |
| Szczecin | Nasi partnerzy | Stopka | Archiwum |