|
|
|
|
|
|
|
Podkarpackie rogatki Europy
Z Leszkiem Deptułą, marszałkiem województwa podkarpackiego
-
o pięknie Bieszczadów i biznesie lotniczym, o logistyce
i koncepcjach inwestycyjnych, a także o wizji wschodnich
rogatek Polski i UE
|
|
|
|
|
- Które walory województwa
uważa Pan za warte prezentacji na arenie międzynarodowej?
- Nieskażona przyroda, krajobrazy Beskidu Niskiego
i Bieszczadów, piękne zabytki architektury świeckiej
czy sakralnej, wspaniałe zamki w Baranowie, Krasiczynie
czy Łańcucie, całe zespoły urbanistyczne podkarpackich
miasteczek etc. To prawdziwe rarytasy, podobnie
jak przebogata oferta turystyczna z unikalnym
Szlakiem Architektury Drewnianej, trasami jeździeckimi
i stadninami czy "bieszczadzkim morzem" - Jeziorem
Solińskim. To oferta dla wszystkich preferujących
turystykę aktywną na wysokim poziomie. Drugi nasz
atut to potencjał inwestycyjny: dobrze wykształcona
kadra, niskie koszty pracy, bliskość granicy ze
Słowacją i Ukrainą, doskonałe lotnisko w Jasionce,
planowane centrum logistyczne blisko lotniska
oraz Dolina Lotnicza wokół Rzeszowa.
Atrakcyjność inwestycyjną podnosi czyste środowisko
przyrodnicze zapewniające wysoki standard życia.
Zlikwidowaliśmy też jedną z najczęstszych barier,
jaką jest utrudniony pierwszy kontakt potencjalnego
inwestora z nowym, nieznanym mu terenem. Centrum
Obsługi Inwestora załatwia wszystkie te sprawy
od ręki.
|
|
|
|
Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego/
Marshal's Ofice of the Podkarpackie Province
ul. Grunwaldzka 15,
35-959 Rzeszów
tel. 850-17-00,
fax 850-17-01
|
- Jakie kwoty województwo może przeznaczać
na swój rozwój? Chodzi mi zarówno o fundusze własne,
jak i pomocowe fundusze rządowe czy unijne.
- Podliczmy rok bieżący. Z budżetu państwa poprzez
tzw. kontrakt wojewódzki otrzymaliśmy 48 mln złotych.
Z funduszy pomocowych UE dostajemy rocznie ok.
140 mln złotych. Z unijnych funduszy strukturalnych
przypada nam 240 mln zł, a sektorowych dalsze
250 mln zł rocznie. Niewielkie kwoty pochodzą
też z programów transgranicznej współpracy regionalnej.
Łącznie ze środków zewnętrznych, krajowych i unijnych
jest to kwota ok. 600 mln złotych. Dla jasności,
te pieniądze trafiają wyłącznie na sam rozwój,
a nie konsumpcję i wymagają uzupełnienia wkładem
własnym, który rocznie musi wynosić ponad 52 mln
złotych. Bez tego nie dostalibyśmy nic. Ale warunek
spełniamy. Na przykład, aby w ramach Funduszu
Spójności UE w latach 2004-06 nasz region mógł
otrzymać 185,7 mln euro z funduszy strukturalnych,
wkład samorządu terytorialnego wynieść musi 39,9
mln euro. Są to więc skomplikowane, trudne rachunki.
- Z jaką dziedziną gospodarki Podkarpacie najbardziej
wiąże swe oczekiwania?
- Wiele oczekujemy od Doliny Lotniczej i napływu
inwestycji zagranicznych. Będzie ona miejscem
koncentracji całego sektora lotniczego, jego podwykonawców
i firm współpracujących. Biorąc pod uwagę nowoczesność
i innowacyjność branży, będą to firmy tylko wysokiej
technologii, by wspomnieć tylko planowaną umowę
offsetową z USA. To jest szansa i wyzwanie dla
całego regionu. Nadzieje wiążemy również z lotniskiem
w Jasionce. Ono już jest duże i nowoczesne, ma
jednak szansę, jako najbardziej na wschód wysunięte
lotnisko UE, stać się wręcz ośrodkiem przerzutowym
europejskich towarów na Wschód i vice versa. Nadto
zewnętrzne granice UE zawsze wywoływały duże zainteresowanie
inwestorów. Na tym terenie zresztą było tak zawsze,
zarówno gdy kupieckie karawany kursowały między
Bałtykiem a Morzem Czarnym, jak i teraz, gdy zastąpiły
je samoloty. Podkarpacie jest w istocie rogatkami
Europy dla wielkich obszarów i państw. Umiejmy
to wreszcie wykorzystać, podobnie jak doskonałe
położenie geograficzne, bliskość kulturową czy
szanse prowadzenia doskonałych interesów. Podkarpacie
już teraz jest w ścisłej czołówce regionów umiejętnie
wykorzystujących unijne środki pomocowe do finansowania
strategicznych inwestycji. A to jeszcze będą bardzo
duże pieniądze i my już teraz koncepcyjnie się
przygotowujemy do ich przyjęcia i spożytkowania.
- Dziękuję Panu za rozmowę.
Rozmawiał:
Marek Dański
|
|
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|