|
|
|
|
|
|
|
Bonus - determinacja...
|
|
|
|
|
Kolejny już raz powracamy
w "Salonie samorządowym" do tematyki środowiskowej.
Ma to związek m.in.
z koniecznością dostosowywania przez samorządy
ich poczynań inwestycyjnych
i planistycznych w zakresie ochrony środowiska
do wymagań surowych norm UE. Jak to przebiega
w praktyce, skąd się biorą niemałe pieniądze na
te działania, jakie stosuje się kryteria przy
ich wydawaniu, jak ustala się ważność zamierzeń?
Oto pytania,
na które spróbujemy odpowiedzieć.
Burmistrz Świdnika, Waldemar
Jakson, wymienia kilka grup problemów. Jednym
z nich jest ochrona powietrza. Miasto dba również
o termomodernizację obiektów gospodarczych. Promuje
alternatywne źródła energii i stale rozbudowuje
sieć gazową. Problem kolejny to woda i ścieki.
Obok stałej rozbudowy kanalizacji czy wodociągów
(również na krańcach miasta) ważną inwestycją
jest oczyszczalnia wód deszczowych, budowa zbiornika
retencyjnego i kolektora. Szacunkowy koszt to
23 mln zł. W tym roku zostaną skanalizowane dwie
dalsze ulice kosztem 1,3 mln złotych. Powstaje
też monitoring wodociągów za 900 tys. złotych
z PHARE oraz budowa zakładu utylizacji odpadów.
Następną kwestią jest ochrona miasta przed rosnącym
hałasem. W planie jest więc modernizacja dróg
miejskich, budowa ekranów dźwiękochłonnych, liczne
nasadzenia roślinności itp. Dokładnej ochronie
podlegają też obszary cenne przyrodniczo na terenie
miasta i okolic. Omawiane inwestycje nie tylko
poprawiają komfort życia, ale też podnoszą wartość
nieruchomości i oszczędzają wydatków. W mieście
na przykład nie rosną ceny wody i ścieków. Niestety,
problemem nadal pozostaje zbyt mała ilość środków
finansowych.
Puławy nie tylko same już rozwiązały swe
problemy środowiskowe, ale też mogą być wzorem
dla innych i chętnie służą radą. Prezydent
Janusz Grobel twierdzi, że to właśnie kompleksowe
działania przyniosły miastu tak prestiżowe wyróżnienia,
jak tytuł Lidera Polskiej Ekologii czy przedłużenie
ważności certyfikatu Gminy Przyjaznej Środowisku.
W Puławach od kilku lat działa na przykład zintegrowana
gospodarka odpadami komunalnymi w budownictwie
wielorodzinnym i osiedlach jednorodzinnych. Odpady
są segregowane, odzyskuje się surowce wtórne,
zmodernizowano mechaniczno-biologiczną oczyszczalnię,
a zakład unieszkodliwiania odpadów stosuje najnowocześniejszą
technologię biofermentacji frakcji organicznej.
Puławy są też w 97 procentach skanalizowane, m.in.
dzięki funduszom zewnętrznym. Poważnym problemem
pozostają nadal zanieczyszczenia powietrza powodowane
przez ogromny ruch tranzytowy w centrum miasta
oraz towarzyszący temu hałas, ale dzięki pozytywnej
decyzji w sprawie budowy nowego mostu przez Wisłę
wraz z obwodnicą jest nadzieja, że ruch tranzytowy
zostanie wyprowadzony na obrzeża Puław. Chlubą
miasta jest też fakt, że dzięki olbrzymiemu wysiłkowi
Zakładów Azotowych "Puławy" nastąpiło zmniejszenie
aż o 70 procent emisji zanieczyszczeń pyłowych
i gazowych.
Problem odpadów komunalnych pojawia się też w
Chełmie, podobnie jak sprawa zanieczyszczenia
powietrza. Potrzebne jest nowe składowisko odpadów
i rekultywacja starego, już wyczerpanego. Konieczne
stało się ograniczenie emisji dwutlenku siarki
z centralnej ciepłowni Miejskiego Przedsiębiorstwa
Energetyki Cieplnej. W tym roku powstanie dokumentacja
inwestycji oraz zostanie wybrana technologia odsiarczania
spalin. Prezydent Krzysztof Grabczuk liczy
na to, że część kosztów zostanie zrefundowana
przez unijne fundusze strukturalne. Drugim wielkim
przedsięwzięciem będzie budowa siedmiu zbiorników
wodnych o powierzchni łącznej 5 ha wzdłuż rzeki
Uherki w celu retencjonowania wody. Pozwoli to
na lepsze gospodarowanie zasobami wód podziemnych.
Koszt inwestycji to 3,5 mln zł. Trwają również
prace przygotowawcze do budowy zakładu przetwarzania
odpadów komunalnych. Powstanie tam m.in. linia
sortownicza, kompostownia i składowisko odpadów
kompostowych. Koszt, wraz z rekultywacją dawnych
składowisk, to 45 mln zł, z czego 60 procent pokryje
kasa UE. Rozbudowana zostanie kanalizacja sanitarna.
Chełm spodziewa się, że w wyniku tych prac wzbogaci
się turystyczno-rekreacyjna oferta gminy, powstaną
nowe miejsca pracy oraz poprawią się warunki życia.
Priorytetową sprawą dla otoczonych jeziorami miasta
i gminy Miastko są czyste wody i powietrze.
Zdaniem burmistrza Romana Ramiona, tamtejsza
przyroda ma wiele unikatowych walorów środowiskowych.
Przykładem są choćby jeziora lobeliowe. I ten
stan rzeczy musi być zachowany, samorząd stara
się więc o zmniejszenie emisji spalin, podłączając
do centralnej ciepłowni kolejne dzielnice, modernizując
kotłownie i gazyfikując miasto. Następnym krokiem
jest zapewnienie selektywnej zbiórki odpadów zgodnej
z najnowszymi wymogami. Kolejny etap rozbudowy
kanalizacji objął sześć wiejskich miejscowości
i kilka ulic Miastka o łącznej długości 41 km,
wraz z rozbudową i modernizacją oczyszczalni i
budową kolektorów przesyłowych, dla ochrony wspomnianych
jezior. Pochłonęło to 5,6 mln złotych, a łączna
wartość prac tego typu przekroczyła 11 mln zł.
Przewidziany jest też początek kolejnych inwestycji
kanalizacyjnych, finansowanych ze środków własnych,
z Urzędu Marszałkowskiego i programów regionalnych.
Korzyści są wszechstronne. Burmistrz podkreśla,
że zakończenie tych robót na rzecz infrastruktury
umożliwi rozpoczęcie inwestycji drogowych do terenów
mieszkalnych i przemysłowych, a także udostępni
tereny dla zabudowy mieszkaniowej, usługowej,
przemysłowej czy turystycznej. Razem wszystko
to stworzy warunki inwestycyjnego rozwoju gminy
i powstawania nowych miejsc pracy.
Najważniejszymi kwestiami środowiskowymi w Zamościu
są: kompleksowe rozwiązanie problemu utylizacji
odpadów stałych, selektywna zbiórka odpadów "u
źródła" oraz rozwój edukacji ekologicznej. Problem
pierwszy miasto chce rozwiązać wspólnie z 12 gminami
Zamojsko-Roztoczańskiego Związku Gmin, budując
nowoczesny zakład utylizacyjny oparty na mokrej
fermentacji i wytwarzaniu paliwa alternatywnego.
Prezydent Marcin Zamoyski podkreśla, że
zakład przetwarzałby odpady dostarczane z terenu
całego Związku, a jego lokalizacja w sąsiedztwie
oczyszczalni umożliwiałaby połączenie niektórych
procesów technologicznych.. Natomiast zbiórka
odpadów "u źródła", prowadzona w Zamościu od kilku
lat, przynosi coraz lepsze efekty tak w zabudowie
wielorodzinnej, jak i jednorodzinnej. W 2004 r.
zebrano 157 ton szkła, 125 ton makulatury, 46
ton opakowań PET itd. Podstawową tegoroczną inwestycją
jest Zakład Utylizacji Odpadów, realizowany przez
członków Związku. Trwać też będzie rozbudowa sieci
kanalizacyjnej na terenie miasta. W roku ubiegłym
na ten cel wydano już 1,5 mln zł, w obecnym dalsze
0,9 mln zł. Dla pełniejszego wykorzystywania mocy
oczyszczalni przyłączane do niej są kolejne osiedla,
a nawet okoliczne wsie. Po wybudowaniu zakładu
utylizacji odpadów ilość odpadów resztkowych trafiających
na składowisko nie będzie przekraczać nawet jednej
czwartej obecnej ilości.
Jak widać, inwestycje w środowisko prowadzone
są na bardzo szeroką skalę. Problemów jest wciąż
mnóstwo, ale jeden z najważniejszych przestał
istnieć - już nikogo nie trzeba przekonywać, że
takie inwestycje są potrzebne. Gdybyż jeszcze
pieniędzy na te cele samorządy miały nieco więcej.
Na razie braki w tym względzie musi uzupełniać
determinacja i na szczęście tej nie brakuje.
Opracował:
Marek Dański
|
|
 |
Burmistrz Świdnika
Waldemar Jakson
|
 |
Prezydent Puław
Janusz Grobel
|
 |
Prezydent Chełma
Krzysztof Grabczuk
|
 |
Burmistrz Miastka
Roman Ramion
|
 |
Prezydent Zamościa
Marcin Zamoyski
|
|
|
|
|
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
|